Dieta wysoko węglowodanowa - high carb

Dlaczego tyjemy? – przyczyny otyłości

Większość z nasz boryka się z problemem dodatkowych kilogramów a nawet otyłości, dlatego postaram się dzisiaj opisać jego przyczyny. Opowiem dlaczego tyjemy a Wy będziecie mogli z tego wyciągnąć wnioski dla siebie.

Otyłość kontra choroby

Przede wszystkim nie chce nikogo drażnić i wykłucać się o związek przyczynowo skutkowy otyłości a chorób tarczycy. Insulino-oporności czy za niskiego poziomu testosteronu. Będę tylko pisał o przypadkach tych chorób które są stricte wynikiem otyłości. Niestety obecnie większość tego typu patologii wynika własnie z nadwagi, także na wstępie wyjaśniam, żebym nie został źle odebrany. 


Główna przyczyna otyłości

Podstawowe bledy na redukcji

Po pierwsze, główną przyczyna otyłości jest wysoka smakowość potraw i jedzenie dla przyjemności, a nie po to by zaspokoić głód. Obecnie zrobiliśmy sobie z jedzenia pocieszyciela. Bardzo często pomimo tego, że nie jesteśmy głodni, po prostu sięgamy po coś do jedzenia. Tak dla przyjemności i zabicia czasu. Właśnie z tego względu, główną przyczyną otyłości jest to, że jedzenie jest bardzo smaczne i sprawia nam tak dużą przyjemność. Gdyby takie nie było, nie traktowalibyśmy go jako używki. 


Niebezpieczne potrawy

Które potrawy są wyjątkowo smaczne? Niestety, te które zawierają bardzo dużo węglowodanów i tłuszczu co za tym idzie są równie bardzo kaloryczne i małe objętościowo. Takie połączenie węglowodanów z tłuszczami w naturze praktycznie nie występuje. Im mniejszy był rozwój cywilizacji tym mniej dostępne były tego typu produkty. U osoby, która nie ma żadnych zaburzeń odżywiania przy komfortowym poziomie tkanki tłuszczowej czyli załóżmy około tych 15% body fatu.


Nie będzie występowało zjawisko permanentnego głodu i potrzeby nieustannego jedzenia. Przy takim poziomie tkanki tłuszczowej stosunek leptyny do greliny będzie odpowiedni. Nie będzie po prostu nam się chciało jeść więcej niż potrzebujemy. Oczywiście jeśli nie będziemy traktować jedzenia tylko jako używki. 


Jedzenie je jako używka

Jeśli zaczynamy jeść, tylko ze względu na przyjemność, to nie będziemy sięgać po potrawy którymi się najemy. Tylko po wysoko przetworzone produkty, które są bardzo smaczne i oddziałują na nasze receptory dopaminogenne. Do takich zaliczamy np. Słodycze, fast foody, czipsy, słodkie napoje. Zwróćcie uwagę na to, że jeśli nie chce nam się już jeść pełnowartościowego posiłku, to coś słodkiego jeszcze wciśniemy.


Jak to mówią na ciastko zawsze się znajdzie gniazdko. Biorąc pod uwagę, że bardzo smaczne rzeczy, których zjemy zdecydowanie więcej są również bardzo kaloryczne. Nagle okazuje się, że dziennie wielokrotnie przekroczymy nasz bilans kaloryczny, a dodatkowa energia zostanie zmagazynowana w postaci tkanki tłuszczowej. 


Test smakowości w walce z otyłością?

Zróbcie sobie taki test, zejdźcie 7 tysięcy kalorii, tylko z nieprzetworzonego jedzenia, które będzie miało dużą objętość. Dla wielu osób będzie to niewykonalne. Spróbujcie zjeść 7 tyś. kcal w ciągu dnia z wysoko przetworzonego jedzenia, czyli słodycze fast foody i tak dalej. No nie będzie to jakiś wielki problem, a wręcz przeciwnie pójdzie gładko. Tak samo jeśli osoba, która nie jest po długotrwałej redukcji i ma komfortowy poziom tkanki tłuszczowej. Pójdzie do McDonalda i zje tyle kalorii ile potrzebuje to i tak będzie miała niedosyt.


Zaraz razu po zjedzeniu  tych kanapek, będzie w stanie zjeść spokojnie dwa razy tyle. Wiadomo, że po chwili apetyt minie. Kiedy odsuniemy te bodźce, wizualne, smakowe i zapachowe, nie zwracając uwago na kalorykę. Potrafilibyśmy zjeść spokojnie drugie tyle i do tego zamówić jeszcze mcflurry. Gdyby by zamienić to jedzenie na coś nieprzetworzonego, to już nie było by nam tak łatwo i zjedlibyśmy zdecydowanie mniej. 

Możesz jeść FasFoody, słodycze i chudnąć, przeczytaj więcej o diecie IIFYM.


I to będzie wiązało się z kolejnym punktem który omówię. To wynika tylko i wyłącznie z przyjemności, jaką dostarcza nam jedzenie, a nie z potrzeby biologicznej. Oczywiście osoba która ma zachwiany poziom leptyny, zje jeszcze 2 porcje i dalej będzie głodna. Podkreślałem analizujemy przypadki osób, które maja komfortowy dla nich poziom tkanki tłuszczowej. Co oczywiście nie znaczy ze są grube.


Osoba, która ma rozwinięte mięśnie przy tych komfortowych 15% body fatu. Będzie miała zarys mięśni brzucha tak że otyła na pewno nie będzie. Rozwiązaniem tej sytuacji będzie zmiana nawyków żywieniowych oraz świadomość. Pomocna może okazać się spersonalizowana dieta, która będzie uwzględniała nasze preferencje i możliwości. Tak personalnie ustalony jadłospis pomoże nam jeść odpowiednio sycące produkty, dzięki którym będziemy w stanie spożywać odpowiednią ilość. Jeśli nie jesteśmy w stanie sami ułożyć takiego jadłospisu pomocny może być nasz trener personalny lub dietetyk. 


Dostepność jedzenia

Kielbasa na redukcji

Obecnie jedzenie stało się bardzo łatwo dostępne, nie musimy zadać sobie trudu żeby coś zjeść. Wystarczy, że podgrzejemy gotowe danie w mikrofalówce. Większość osób, nie gotuje wcale i takie sięganie po jedzenie dopiero w chwili gdy odczuwamy głód jest bardzo zwodnicze.  Przekonają się o tym osoby, które są na diecie redukcyjnej. 


Jeśli jesteśmy głodni, to najzwyczajniej w świecie sięgamy po to co jest pod ręką i co szybko zjemy. Zazwyczaj, takie gotowe produkty nie cechują się duża sytością. Dodatkowo w momencie, gdy jesteśmy głodni na tyle że już musimy coś zjeść nasz organizm będzie podpowiadał nam produkty, które szybko dostarcza nam energię. To takie przystosowanie środowiskowe, – jestem głodny to zjem to co najszybciej dostarczy mi energię, a co najszybciej nam dostarcza energię?


No właśnie po produkty o gęstej kaloryczności, czyli wysoko przetworzone. Produkty te są bardzo smaczne i pomimo dużej kaloryczności zjemy ich więcej i koło się zamyka. Łatwa dostępność pokarmu w połączeniu z głodem powoduje, że nasze wybory żywieniowe nie są najbardziej trafne. Jemy to, na co mamy ochotę, dołóżmy do tego bogacenie się społeczeństwa i wychodzi na to ze jedzenie staje się relatywnie tańsze. Jeśli mamy środki żeby coś kupić to jeszcze MNIEJ analizujemy wartość danej rzeczy.


Jak radzić sobie z podjadaniem?

Swinka do lodowki na podjadanie

Można kupić świnkę do lodówki 😀 jednak nie wiem czy będzie to skuteczna metoda 😀 Świadomość kontroli podjadania powinien wyrobić nam trener personalny z którym współpracujemy. Jego rola nie ogranicza się tylko do trenowania i motywacji ale także do pomocy nam w diecie. Kiedyś ludzie którzy żyli w mniej rozwiniętych społeczeństwach, nie mieli tak smacznego jedzenia na wyciągnięcie ręki. Dzięki czemu bardziej analizowali czym się najedzą, a nie tylko sięgali po to na co maja w danym momencie ochotę. Ponadto jedzenie nie było tak smaczne i powszechnie dostępne. I nie mówię o czasach prehistorycznych gdzie trzeba było upolować mamuta żeby coś zjeść.


Mam na myśli 15-20 lat temu w naszym kraju, dołóżmy do tego marketing produktów spożywczych. Dzięki któremu zostaje pobudzany nasz apetyt, bo to nie oszukujmy się napędza cały przemysł. Nie łatwo nam jest opędzić się od chęci jedzenia. Pomoc trenera personalnego w wyrabianiu w nas świadomości żywieniowej może być niezastąpiona.
Brak ruchu, zerowa aktywować treningowa

Brak ruchu, siedzący tryb życia jako powód nadwagi i otyłości.

Kolejny aspekt to siedzący tryb życia, to że ludzie zaczęli się obecnie mniej ruszać chyba wszyscy widzimy. Spójrzcie, że wielu z nas nawet nie wysiada z samochodu żeby otworzyć bramę garażową, bo ma pilota. Parkujemy bezpośrednio pod drzwiami mieszkania i nasz ruch jest bardzo ograniczony. Nie mówię oczywiście, że takie udogodnienia są złe, są oczywiście bardzo wygodne, ale w połączeniu z naszymi nawykami żywieniowymi są dla wielu osób zabójcze. Osoby pracujące w warszawskich korporacjach coś o tym wiedzą. Warszawiacy wracający na Mokotów, Wilanów czy Sadybę bardzo często jedyny ruch jaki maja to dojście do windy. O trenowaniu oczywiście nie wspólnie, ponieważ aktywność treningowa wielu osób jest zerowa.

Popraw swoją aktywność fizyczną i skoryguj wady postawy z treningiem funkcjonalnym!


Ciągłe siedzenie za biurkiem nie pomaga!

Kolejną sprawą jest to, że co raz więcej osób po prostu pracuje na siedząco. Kiedyś jeśli ktoś pracował w biurze to musiał zazwyczaj dojechać jakaś komunikacją do swojej pracy. Komunikacja nie podjeżdżała pod drzwi tylko na przystanek. Trzeba było jednak dojść na przystanek, a później wysiąść z autobusu i dojść do pracy, teraz to się zdecydowanie zmieniło. Wiele osób dziennie robi poniżej tysiąca kroków, bardzo często nawet nie wychodzą na świeże powietrze bo przemieszczają się z garażu do garażu. Oczywiście z bramą otwieraną na pilota. Co za tym wszystkim idzie, nasza spontaniczna aktywność czyli NEAT zdecydowanie spadła. Z kolei spożycie kalorii zdecydowanie wzrosło przez mechanizmy które omówiłem wcześniej.


Jak motywować się do większej aktywności fizycznej?

Zbawieniem w takiej sytuacji może być współpraca z trenerem personalnym, który zmotywuje nas do działania i pomoże nam zacząć. Należy podkreślić, że samo umówienie spotkania będzie nas motywowało do aktywności fizycznej. Właśnie dlatego w Warszawie rośnie popularność usług świadczonych przez trenerów personalnych. Wiele osób zdaje sobie sprawę, że jeśli nie podejmą współpracy z trenerem który podejdzie do nich w sposób spersonalizowany. Same z siebie nie zaczną regularnie ćwiczyć. O co raz większej świadomości zjawiska opisanego powyżej świadczy duża ilość powstających klubów fitness. Dla przykładu CityFit na warszawskiej Sadybie, który powstaje w miejscu Pure Jatomi fitness w Sadyba Best Mall. 


Wbrew pozorom nasze codzienne małe wybory mają bardzo duży wpływ na naszą sylwetkę. Biorąc to pod uwagę nie trzeba być geniuszem, żeby dojść do wniosku że relatywnie łatwiej jest o nadwyżkę kaloryczną gdy jemy więcej a pożytkujemy mniej energii. Do tego nic w naturze nie ginie i niestety ta dodatkowa energia jest magazynowana po prostu w postaci tkanki tłuszczowej. Na szczęście Warszawa jest tego świadoma i co raz częściej korzysta z usług trenerów personalnych.


Choroby – jako wynik otyłości!

No właśnie Choroby jako wynik otyłości, pewnie każdy z nas spotkał się ze znajomymi którzy swoją otyłość tłumaczą chorobami tarczycy czy insulinoopornością lub za niskim poziomem testosteronu, no to ostatnie raczej rzadko jest poruszane bo faceci raczej nie chętnie ujmują sobie męskości.   Niemniej jednak takie tłumaczenia też występują. Oczywiście nie twierdze, że nie występują sporadyczne przypadki gdzie te problemy są przyczyną otyłości ale w porażającej większości są one tylko wynikiem naszej nadwagi i dopiero w dalszej perspektywie potęgują nasz problem z otyłością.

Trening odchudzający – walczymy z nadwagą!

Ewentualne nieprawidłowości na tym polu dobry trener personalny będzie w stanie zauważyć i odróżnić je od wynajmowania tłumaczeń i wymówek. W takim przypadku zadaniem trenera personalnego jest skierować nas do lekarza i na podstawie wyników badań ustalić spersonalizowany, indywidualny plan treningowy. Niestety lubimy sobie wynajdywać wymówki i wytłumaczenia dlatego wiele osób zwala winę za swoją tuszę na te jednostki chorobowe, nie zastanawiając się z czego tak na prawdę wynkia dana nazwijmy to patologia.

Popraw swój wygląd z treningiem budującym masę mięśniową!

Prosty przykład, gdy mamy wysoki poziom tkanki tłuszczowej nasze tkanki są mało wrażliwe na insulinę i w efekcie nasze komórki efektorowe przyjmą znacznie mniej glukozy a coś się z nią musi stać, bo tak poprostu nie możemy jej wydalić, dlatego odkłada się ona w postaci tłuszczu. Im bardziej jesteśmy otłuszczeni tym bardziej ten proces się pogłębia i wtedy mamy doczynienia z insulinoopornością.Tak wygląda insulinooporność u większości ludzi podkreślę u większości a nie u wszystkich, jest ona wynikiem otyłości a nie jej bezpośrednią przyczyną, dopiero w dalszym etapie potęguje dalsze otłuszczanie.


Nadwaga powoduje spadek testosteronu

Kolejna spawa to za niski poziom testosteronu, no dobra zacznijmy od tego, że poziom testosteronu jeśli mieści się on w widełkach normy nie ma jakiegoś większego wpływu na nasz poziom tkanki tłuszczowej, a tutaj też będzie podobnie jak z insulinooporonością, poziom testosteronu będzie niższy przy dużym otłuszczeniu i również ten stan będzie się pogłębiał wraz z co raz większym otłuszczeniem.  


Dodając do tego stresogenne środowisko Warszawy, które promuje wysoki poziom kortyzolu, który to negatywnie wpływa na nasz sen, a mała ilośc snu znowu to wpływa na poziom leptyny i greliny, które to powodują, że mamy większe łaknienie koło się zamyka.

A wbrew pozorom zmiana nawyków żywieniowych i zwiększenie aktywności może przerwać tą spirale. Jeśli chcemy cieszyć się wysportowana sylwetka, lepsza jakością życia i dobrym zdrowiem, warto rozważyć rozpoczęcie treningow z trenerem personalnym, który to zmotywuje nas do regularnej i ciężkiej pracy oraz poprowadzi nas w kwestii odżywiania. To my mamy pełna kontrole nad naszym wyglądem i stylem życia, nie zrzucamy winy ja czynniki które nie są zależne od nas.

3 thoughts on “Dlaczego tyjemy? – przyczyny otyłości

  1. Jak to mozliwe, ze jedni moga bezkarnie jesc makarony i slodycze, a inni tyja od liscia salaty? Odpowiada za to tempo metabolizmu, czyli przemiany materii. Od czego zalezy? Dlaczego zwalnia i pozwala nam tyc? Czy mozemy swoj metabolizm podkrecic?

  2. Bardzo wyczerpujący artykul, bo i przyczyn tycia jest duzo – choroby, malo ruchu, stres, nadmierne objadanie sie…Ja staram sie zawsze zachowac umiar, bo lubie swoj rozmiar 34/36 i nie chcialabym sie z nim zbyt szybko pozegnac.

  3. Moj.najwiekszy grzech to weekendy i ten totalny spontan, bo w tygodniu biegam i jeżdżę na rowerze ale.sobota mnie gubi:)

Dodaj komentarz